• Witam Cię serdecznie na moim blogu!Znajdziesz tutaj wiele cennych informacji z dziedziny dietetyki
  • Dieta ketogenna – czyste nieporozumienie

    Dieta ketogenna – czyste nieporozumienie

    Dieta ketogeniczna, zwana także dietą ketogenną, to nie tyle dieta w ścisłym rozumieniu tego słowa, a terapia żywieniowa stosowana w leczeniu schorzeń układu nerwowego, m.in. w padaczce lekoopornej ( znacznie zmniejsza ilość ataków ), u dzieci, w chorobie Parkinsona, Altzheimera czy autyzmie.
    W ostatnim czasie zyskała spore grono zwolenników, gdyż w szybkim tempie pozwala na dużą redukcję masy ciała. Jednak, to tylko pozorna korzyść. Ilość gubionych kilogramów na początku rzeczywiście jest znaczna, ponieważ mocno redukujemy nagromadzony w mięśniach glikogen, a co za tym idzie, wodę którą związał. Wydaje się być to motywujące. Dieta, która daje zauważalne efekty, działa, bo pozwala pozbyć się niepotrzebnej nadwagi.
    Ale czy na pewno? Czy nie odbija się to w jakiś sposób na zdrowiu? Czy nie obciąża niepotrzebnie organizmu? Wreszcie, czy jest bezpieczna w stosowaniu? Czy jest to model odżywiania, który można obrać już na zawsze?
    W niniejszym opracowaniu postaram się uzyskać odpowiedź na te wszystkie pytania i wątpliwości. Warto przyjrzeć się bliżej istocie tej diety, na czym tak naprawdę polega i poddać ją gruntownemu prześwietleniu, a na koniec, ocenie.

    Dieta ketogeniczna – co to jest?

    Dieta ketogeniczna jest dietą bogatotłuszczową i ubogowęglowodanową, która naśladuje stan głodówki ( powoduje wytwarzanie z tłuszczów dużej ilości ciał ketonowych ), dostarczając jednocześnie wystarczającej ilości energii. Stosunek tłuszczów do węglowodanów w tej diecie wynosi 3 – 4:1. Jej odmianą jest dieta oparta na średniołańcuchowych kwasach tłuszczowych
    (MCT ), które są lepiej przyswajalne, gdyż wchłaniają się z jelita bezpośrednio do krwiobiegu.
    Jak już wcześniej było wspomniane, dieta ta znalazła zastosowanie w leczeniu schorzeń układu nerwowego, m.in. w padaczce lekoopornej. Jej cechą charakterystyczną jest szybka redukcja masy ciała, co początkowo może działać zachęcająco. Jednak, dieta ketogeniczna nie jest dla każdego. Ze względu na swą specyfikę wymaga bezwzględnej konsultacji z lekarzem, przed zdecydowaniem się na jej rozpoczęcie. Jest to wymóg konieczny, gdy borykasz się z jakąś chorobą.
    Ponadto, trzeba mieć świadomość, że nie jest to sposób odżywiania na resztę życia. Jeśli nie wyrobisz w sobie prawidłowych, odpowiednich nawyków żywieniowych, taki „skok” w postaci diety może zaowocować efektem „jo-jo” po zakończeniu terapii.
    Obecnie dieta ketogenna prowadzona jest u 20% dzieci z padaczką lekooporną. Odbywa się pod ścisłą kontrolą lekarza, dietetyka, oraz całego zespołu medycznego, sprawującego opiekę nad chorym dzieckiem. W oparciu o literaturę medyczną, dieta ta daje pozytywne rezultaty u dzieci pon. 8 roku życia, u których przeważają małe napady padaczkowe, a czas jej stosowania to 2 -3 lata.
    Inne schorzenia, w leczeniu których dieta ketogeniczna znalazła zastosowanie to:

    – zespół Retta;
    – zespół Draveta;
    – padaczka z napadami miokloniczno-astatycznymi ( zespół Doose );
    – stwardnienie guzowate.

    Prowadzenie diety ketogenicznej w celu zgubienia zbędnych kilogramów wynika z założenia, że organizm nie czerpie energii z węglowodanów, lecz ze spożywanych własnych tłuszczów i białka.
    Co więcej, wytwarzane w ustroju ciała ketonowe hamują uczucie głodu.
    Jednak pacjenci, zorientowani na chudnięcie zapominają, bądź nie biorą pod uwagę faktu, że dieta ketogeniczna jest uboga w wiele składników odżywczych, np. witamin, składników mineralnych, błonnika.

    Brak tych składników może powodować w pierwszej kolejności: zaparcia, wymioty, bóle brzucha, brak apetytu, zmęczenie, senność, zaś przy dłuższym stosowaniu możemy mieć o czynienia z kamicą moczanową i hiperurykemią ( zwiększone stężenie kwasu moczowego we krwi ).
    W tym właśnie tkwi istota kontrowersyjności tej diety.

    Na czym polega dieta ketogeniczna?

    Dieta ketogeniczna to dieta wysokotłuszczowa z ograniczoną ilością białek i węglowodanów. Stosunek składników pokarmowych w diecie ketogennej to 4:1 lub 3:1.
    Co to oznacza?
    4:1 – 4 g tłuszczu na 1 g białka i węglowodanów, czyli około 86% zapotrzebowania energetycznego jest pokryte przez tłuszcze, około 2 – 4 % przez węglowodany, i reszta przez białko.
    W przypadku 3 :1 to 3 g tłuszczu przypadają na 1 g białka i węglowodanów.
    Dieta ketogeniczna powinna zawierać trzy posiłki. W każdym posiłku należy zaplanować taką samą ilość białka, tłuszczów i węglowodanów.
    Płyny w diecie ograniczają się do 60 – 665 ml/kg m.c./d
    Trzeba wiedzieć, że pacjenci w szpitalu rozpoczynający ową dietę, są pod ścisłym i ciągłym nadzorem lekarza oraz personelu medycznego. Dietę tę poprzedza jedno-dwudniowa głodówka.
    Potem stopniowo zwiększa się kaloryczność przyjmowanych posiłków, aż do wartości ustalonych według założeń diety. Pacjenci wiedzą, że muszą ściśle przestrzegać zaleceń. W przeciwnym wypadku grozi to nawrotem ataków padaczkowych.
    Należy mieć świadomość, że istotą diety ketogennej jest zmiana podstawowego źródła wykorzystywanej energii, czyli uruchomienie mechanizmu spalania kwasów tłuszczowych.
    Dominują głównie tłuszcze, a węglowodany zostają maksymalnie zredukowane.
    Założeniem jest, że węglowodanów ma być 30 – 50 g. Przy czym, powinna być to ilość indywidualna, ustalana w stosunku do danej osoby. W diecie ketogenicznej tłuszcz ma stanowić 60% zapotrzebowania energetycznego, białko 30%, a węglowodany 10%.
    W terapii chorób neurologicznych stosuje się wyższe wartości.

    Fizjologiczne mechanizmy działania diety ketegennej

    Po spożyciu posiłku zawierającego węglowodany ( produkty zbożowe, warzywa, owoce, cukier itp. ) z jelit wchłania się do krwi glukoza. Zostaje ona częściowo pobrana przez komórki, a częściowo odkłada się w postaci glikogenu w wątrobie ( 100 g ) i mięśniach ( 500 g ).
    Nadmiar glukozy ulega przemianie do tłuszczów ( triglicerydów ).
    Glikogen to zapas energii dla organizmu, z którego w miarę zapotrzebowania uwalniana jest glukoza. Gdy zasoby glikogenu ulegną wyczerpaniu ( po 10 – 12 godzinach ), organizm nie jest jeszcze w stanie zaspokoić głodu. Ustrój sam zaczyna wytwarzać glukozę z produktów rozpadu białek ( głównie pochodzących z mięśni ), tłuszczów i mleczanów ( powstających podczas spalania beztlenowego glukozy w mięśniach ).
    Po kilku dniach głodzenia metabolizm ulega przestrojeniu i zasadniczym paliwem stają się ciała ketonowe. Są one produktem spalania tłuszczów w mitochondriach, komórkowych fabrykach energii. Dlatego ciała ketonowe obecne są w moczu osób głodujących ( oraz chorych na cukrzycę, którzy nie są w stanie wykorzystać glukozy z powodu niedoboru insuliny ).
    W cukrzycy typu I niedobór insuliny uniemożliwia większości komórek pobieranie glukozy z krwi i wykorzystywania jej jako źródła energii. W tej sytuacji jedynym źródłem energii staje się nasilone spalanie tkanki tłuszczowej z wytworzeniem dużej ilości ciał ketonowych.
    Posiadają one kwaśny odczyn, przez co ich masowa produkcja doprowadza do głębokiej kwasicy, tzw. kwasicy ketonowej, której – jeśli w odpowiednim czasie nie zostanie podana insulina – konsekwencją jest śpiączka lub śmierć. Taki był też los chorych na cukrzycę, dopóki w 1921 roku Banting i Best nie wyizolowali insuliny.

    Dieta ketogenna a padaczka

    Dieta ketogenna znalazła zastosowanie przy napadach padaczkowych. Choroba ta od wieków budziła grozę i bezradność, przypisywano ją złemu działaniu sił nadprzyrodzonych. Jej istotą jest nadpobudliwość neuronów, co powoduje niekontrolowane szerzenie się i krążenie pobudzeń elektrycznych w układzie nerwowym. Objawia się to zaburzeniami świadomości, drganiem grup mięśniowych, a w swojej najcięższej postaci – utratą świadomości z upadkiem, bezdechem, prężeniami i drgawkami.
    W latach 20. XX stulecia, gdzie jedynym lekarstwem na ataki padaczkowe były wysoce zawodne sole bromu oraz barbiturany, chorzy zaczęli szukać ratunku poza nurtem medycyny akademickiej. Wtedy też rozpoczęło się stosowanie leczniczych głodówek, opartych na niepotwierdzonej teorii, że to toksyny jelitowe zatruwają układ nerwowy prowokując ataki.
    I faktycznie – dało się zaobserwować, że podczas kilkudniowych głodówek, gdzie chory mógł pić jedynie wodę, nastąpiła zdecydowana poprawa stanu zdrowia. Niestety, ceną za to było osłabienie sił życiowych pacjenta.
    Wnet lecznicze właściwości głodówki zaczęli badać naukowcy. Doszli do wniosku, że to nie oczyszczenie jelita łagodzi przebieg padaczki, ale raczej wysokie stężenie wytwarzanych podczas głodówki ciał ketonowych. Aby uzyskać identyczny efekt, a jednocześnie nie wyniszczać organizmu głodówką, opracowano dietę ubogowęglowodanową i bogatotłuszczową.
    Potwierdzono jej dobre rezultaty. Dieta ta odeszła jednak do lamusa wraz z chwilą wynalezienia leków przeciwpadaczkowych. Przejście na leczenie drogą farmaceutyczną sprawiło, że coraz mniej lekarzy było przekonanych do stosowania tego modelu diety. Z czasem przekonano się jednak, że istnieją odmiany padaczki, wykazujące odporność na działanie leków. Właśnie w leczeniu tych postaci padaczki powrócono do założeń diety ketogennej. Udowodniono, że w 2/3 przypadków opornej padaczki znacznie poprawia ona wyniki leczenia. Rezultat ten jest porównywany ze skutecznością leków najnowszej generacji. Właściwy nadzór, odpowiednia suplementacja niedoborowych składników, warunkuje dobre działanie diety ketogennej na organizm chorego. Wbrew początkowym obawom, nie zaobserwowano zaburzeń lipidowych ani zahamowania wzrostu. Działanie przeciwdrgawkowe tej diety wydaje się wynikać z przestawienia metabolizmu komórek nerwowych mózgu na spalanie ciał ketonowych ( w normalnych warunkach funkcjonowanie mózgu zależne jest od glukozy ), a także wynika z działania wolnych kwasów tłuszczowych na błony komórkowe neuronów, jak również z ograniczenia podaży glukozy. Jej efektem są zmiany metabolizmu i przekaźnictwa w układzie nerwowym, prowadzące do zmniejszenia pobudliwości neuronów.
    Sposób, w jaki ciała ketonowe wpływają na ośrodkowy układ nerwowy nie jest jasny. Nie udowodniono ic bezpośredniego wpływu na przekaźnictwo nerwowe. Optymalny efekt następuje dopiero po około dwóch tygodniach podwyższonego stężenia ciał ketonowych ( ketozy ), co sugeruje, że musi najpierw dojść do przestawienia toru metabolicznego komórek nerwowych porzez zmianę aktywności genów. Przypuszcza się również, że samo ograniczenie glukozy hamuje pobudliwość komórek nerwowych. Wykazano na przykład, że dieta bogatotłuszczowa a uboga w węglowodany prowadzi do spadku spalania glukozy i do spadku stężenia nośnika energii ( ATP ) w cytoplazmie, co powoduje otwarcie zależnych od ATP kanałów potasowych. Również wolne kwasy wielonienasycone mają wpływ na przekaźnictwo nerwowe.

    Dieta ketogenna jako uzupełnienie terapii onkologicznej

    Dieta ketogenna oparta na średniołańcuchowych kwasach tłuszczowych ( MCT ) może stać się uzupełnieniem standardowej terapii onkologicznej. Znane są przypadki zahamowania wzrostu złośliwych guzów ośrodkowego układu nerwowego i poprawy stanu odżywiania i funkcjonowania chorych dzieci.
    Wiele guzów, zwłaszcza ośrodkowego układu nerwowego, wymaga dla swego wzrostu stałej podaży glukozy, którą pobierają ustawicznie z organizmu chorego. Skutkuje to ciągłą utratą energii na odtwarzanie puli glukozy we krwi krążącej. Przyczynia się to do rozwoju wyniszczenia w procesach nowotworowych. Komórki nowotworowe z kolei nie są w stanie efektywnie spalać tłuszczów ani ciał ketonowych, ponieważ na skutek chaotycznego, szybkiego wzrostu mają niesprawne mitochondria. Stąd pomysł na zastosowanie diety ketogennej celem zahamowania wzrostu guzów nowotworowych poprzez odcięcie ich od dostawy glukozy – idea „zagłodzenia” nowotworu przy jednoczesnej wystarczającej podaży energii dla chorego.
    Ponieważ dieta ketogenna zmienia przemianę materii w mitochondriach może być stosowana w niektórych tzw. chorobach mitochondrialnych, czyli rzadkich schorzeniach genetycznych, w których zaburzona jest funkcja tych komórkowych fabryk energii. Powodują one ciężkie i trudne do wyleczenia zaburzenia neurologiczne. Bardzo często kończące się śmiercią pacjenta. U chorych na tego rodzaju choroby zaobserwowano znaczną poprawę jakości życia przy stosowaniu diety ketogennej. Nie dotyczy to jednak wszystkich chorób z tej grupy, albowiem dieta ta jest przeciwwskazana w zaburzeniach utleniania ( betaoksydacji ) kwasów tłuszczowych w mitochondriach.

    Minusy i przeciwwskazania do diety ketogennej

    Dieta ketogenna ze względu na swój restrykcyjny charakter nie jest wolna od kontrowersji.

    Poddawanie się jej wyłącznie w celu zredukowania masy ciała budzi sporo obaw gdyż:

    – ilość dozwolonych produktów jest mocno ograniczona ( dieta ma charakter eliminacyjny );
    – jest kosztowna ( wymagane jest korzystanie z wielu dobrych jakościowo lecz przy tym drogich źródeł tłuszczów, takich jak olej lniany, omega 3, ryby czy wołowina );
    – trudne dla pacjenta wejście w stan ketozy ( wytwarzanie ciał ketonowych ), czemu towarzyszą: osłabienie, zmęczenie, otępienie, brak koncentracji, częstomocz nieprzyjemny zapach ciała i z ust, duży głód, zwiększona chęć na słodycze;
    – bóle w dolnej części brzucha, które mogą być związane z reakcją jelit na zbyt dużą ilość tłuszczów;
    – częstomocz.

    Dieta ketogeniczna jest zabroniona osobom z problemami wątroby, nerek, trzustki, gdyż narządy te musiałyby być poddane obciążeniu, jakiemu nie byłyby w stanie podołać.
    Ponadto, u osób zdrowych a poddanych tej diecie, mogą wystapić objawy niepożądane w postaci: zaparć, wymiotów, bólów brzucha, braku apetytu, zwiększenie senności, a przy dłuższym stosowaniu – kamica moczanowa i hiperurykemia. Dodatkowo, pewne jest, że dieta ta potrafi skutecznie zachwiać gospodarką hormonalną ustroju.
    To nie koniec złych konsekwencji przejścia na dietę ketogenną. Ten sposób odżywiania może powodować podwyższenie stężenia cholesterolu i przedwczesną miażdżycę naczyń. Należy więc systematycznie monitorować lipidogram.
    Jeżeli już doszło do przejścia na ową dietę, preferowane są wielonienasycone kwasy pochodzące z ryb, olejów roślinnych ( sojowy, słonecznikowy, rzepakowy ) i orzechów.
    Warto zauważyć, że Eskimosi grenlandzcy czy też Inuici z Alaski prowadząc tradycyjny, łowiecki tryb życia pozostawali na diecie bogatotłuszczowej i ubogowęglowodanowej. Ten model odżywiania nie pozostawił uszczerbku na zdrowiu rdzennych mieszkańców tychże terenów.
    Jednakże, do wytwarzania ciał ketonowych i tłuszczów konieczna jest prawidłowa czynność wątroby. Jej niewydolność stanowi bezdyskusyjne przeciwwskazanie.

    Inne działania niepożądane dające się wyodrębnić u niewielkiego odsetka pacjentów:
    zaburzenia elektrolitowe, niedocukrzenie, niedobiałczenie, obrzęki, uszkodzenie nerek i wątroby
    ( zwłaszcza na skutek interakcji z lekami przeciwpadaczkowymi ), uszkodzenia serca.
    Co więcej, normą jest kamica nerkowa, co wymaga profilaktycznego alkalizowania moczu, obfitego nawodnienia i wykonywania kontrolnych badań ultrasonograficznych.
    Trzeba mieć świadomość, że jak każda dieta jednostronna, także i dieta ketogeniczna jest w stanie doprowadzić do niedoboru mikroelementów ( pierwiastków śladowych ) i witamin.
    Wynika stąd jednoznacznie,że dieta ketogenna wymaga nadzoru lekarza i dietetyka oraz całego personelu medycznego. Stan zdrowia oraz reakcje pacjenta muszą być nieustannie monitorowane.
    W razie wystąpienia symptomów niedoboru konieczna jest suplementacja brakujących pierwiastków.
    Podsumowując, dieta ketogenna znalazła swoje zastosowanie, jednak w każdej sytuacji, ze względu na swą specyfikę i restrykcyjność, wymagana jest jej ścisła kontrola.

    Ostateczna ocena diety ketogenicznej

    Dieta ketogeniczna, mimo coraz szerszego kręgu zwolenników, nadal do końca nie została jeszcze poznana. Z uwagi na swą nietypowość, jednostronność charakteru oraz specyfikę w zastosowaniu, budzi obawy, niepewność i skrajne opinie. Nie należy się temu dziwić. Dieta ketogeniczna pozwala w szybkim tempie zgubić nadprogramowe kilogramy. Jednak, za tę korzyść trzeba zapłacić bardzo wysoką cenę w postaci obciążenia wątroby, nerek czy tarczycy. Są to kluczowe dla funkcjonowania organizmu narządy. Dieta ketogenna może na stałe upośledzić ich działanie i sprawność. Co więcej, wejście w stan ketozy, czyli wytwarzanie przez wątrobę ciał ketonowych, również okupione jest słabą formą organizmu oraz towarzyszącej temu procesowi niemiłej woni z ciała i z ust. Tak naprawdę, trudno przewidzieć, jaka będzie reakcja organizmu na tak daleko idące zmiany w sposobie odżywiania. Należy brać pod uwagę wszelkiego rodzaju niebezpieczne konsekwencje zdrowotne. Wymierne rezultaty i zadowalające korzyści daje ten model odżywiania tak naprawdę jedynie w przypadku ataków padaczkowych. Jako antidotum na nadmierną pobudliwość neuronów. Jednakże, w całej gamie innych sytuacji niesie ze sobą ogromne ryzyko.

     

    Osobiście nie polecam diety ketogennej. Jest zbyt restrykcyjna, uboga w składniki odżywcze, zmusza organy wewnętrzne do wytężonej pracy, a przy tym wymaga nieustannej kontroli i monitorowania. Z całą pewnością nie jest to sposób odżywiania, który może zająć stałe miejsce w jadłospisie i być przeznaczony dla każdego.

     

    Beata Ślebzak-Cebula

    dietetyk kliniczny

    autorka fanpage Facebook

    ,
    #Udostępnij
    Facebook
    Facebook Pagelike Widget